Wyjazd do Zillertalu

   Większość sierpnia spędziłem wspólnie z Kasią, Agatą, Czarkiem, Rudą i Czarą w granitowym raju zwanym Zillertal. Zillertal jest położony koło Mayrhofen w Austrii. Było to dla mnie nowy rejon oraz przede wszystkim poznanie wspinania w granicie, które jest całkowicie inne niż w wapieniu. Główna różnica polega na tym, że w granicie jest lepsze tarcie, przez co jest trudniej psychicznie, ponieważ jak postawi się nogę na tarcie, mimo że stoi to naprawdę ciężko w to uwierzyć, ale jak już się przyzwyczai jest o wiele łatwiej się wspinać.

 

   Kolejnymi różnicami są piękniejsze drogi (według mnie), trudniejsze wspinanie oraz mniejsze chwyty. Podczas wyjazdu miłymi przerywnikami miedzy skałami były zawody, które mieliśmy, co weekend. Byliśmy na trzech edycjach zawodów pierwsze, które odbyły się w dniach 12.-14.08.2011 był to puchar europy juniorów w prowadzeniu w Imst na tych zawodach najbardziej podobały mi się drogi eliminacyjne. Kolejna edycja zawodów to puchar świata seniorów w bulderingu, które odbyły się 19.-20.08.2011 w Monachium te zawody wspominam najlepiej z trzech powodów. Pierwszy to, że był to mój pierwszy start, w seniorskich zawodach, drugi to baldery, na których mogłem się wspinać, ponieważ człowiek rzadko wspina się na tak profesjonalnie ułożonych przystawkach, no i trzeci powód to jedzenie w strefie dla zawodników . Ostatnia zawody były to mistrzostwa świata juniorów juniorów prowadzeni odbyły się one znowu w Imst 25.-28.08.2011. Ta edycja zawodów była niesamowita, ponieważ mogłem zobaczyć najlepszych juniorów z całego świat.

 

   Tak, więc sierpień spędziłem na moimi ulubionym zajęciu czyli wspinaniu ten wyjazd był naprawdę fajny ponieważ poznałem parę ciekawych osób zobaczyłem jak to jest startować w seniorskich zawodach i wiele innych rzeczy.

 

Patryk Moskal